Osho o seksie

• Wiele kobiet nie wie, co to jest orgazm. Wielu mężczyzn nie wie, co oznacza całkowity orgazm. Większość osiąga jedynie orgazm lokalny, gen...

• Wiele kobiet nie wie, co to jest orgazm. Wielu mężczyzn nie wie, co oznacza całkowity orgazm. Większość osiąga jedynie orgazm lokalny, genitalny, ograniczony jedynie do genitaliów. Po prostu malutka fala w genitaliach – i koniec. Nie jest to jak stan, w którym ciało dostaje się w wir i ginie w otchłani, na kilka chwil zatrzymuje się czas i nie pracuje umysł, przez kilka chwil nie wiesz, kim jesteś. To właśnie byłby całkowity orgazm.

• Orgazm nie jest czymś, co musi się pojawiać codziennie. Seks powinien być po prostu przebywaniem razem, stapianiem się ze sobą. Wtedy można kochać się przez pół godziny, godzinę, po prostu nawzajem się odprężając. (...) Napawajcie się pełnią obecności drugiej osoby, waszym spotkaniem i zatraćcie się w tym. Niech to niczemu nie służy, bo nie ma niczemu służyć. Jednego dnia odczujecie spokojną satysfakcję; nie będzie fajerwerków. Jedynie pełna relaksacja, która daje maksimum odczuć, bo ma przecież swoją własną głębię. Innego dnia ciało osiągnie pełnię orgazmu, ale także i to przyjdzie samo z siebie; ty po prostu tam będziesz. Czasem będzie to spokojna przyjemność, czasem pełnia orgazmu... to pewien rytm. Nie możesz osiągać pełni codziennie. Jeśli tak by było, twoja pełnia stałaby się niewielka. Musisz dochodzić do swoich pełni przez takie dni, kiedy odczuwasz jedynie satysfakcję. Pół na pół. Czasem będzie to spokojna satysfakcja. Zagubisz się w jej ciemności, ukojeniu i ciszy. I tak właśnie zapracujesz na odczucie pełni. Któregoś dnia energie są gotowe i to właśnie one podążają ku osiągnięciu pełni.

Równowaga ciała i umysłu


• Seks tak bardzo nas przyciąga, bo w seksie na chwilę stajesz się jednością. Ale wtedy jesteś nieświadomy. Szukasz nieświadomości, bo szukasz jedności. A im bardziej jej szukasz, tym bardziej stajesz się nieświadomy... i nie odczujesz błogości seksu, bo ta błogość pochodziła z nieświadomości.

Medytacja. Podstawy praktyki


• Kochaj głęboko. Jeśli głęboko kochasz w związku seksualnym, to z twojego ciała zniknie większość lęków. Jeśli twoje ciało drży ze strachu, jest to strach przed seksem; nie byłeś w głębokim związku seksualnym. Twoje ciało drży, twoje ciało nie czuje się swobodnie, nie czuje się jak w domu.
Kochaj głęboko - orgazm rozwieje wszelkie obawy z twojego ciała (…)
Głęboki orgazm seksualny daje ciału poczucie bycia sobą. Ciało czuje się zdrowe, ponieważ czuje się całością.

Odwaga. Radość niebezpiecznego życia


• Zanim zaczniecie uprawiać miłość, przez piętnaście minut po prostu posiedźcie razem w milczeniu, trzymając się za skrzyżowane ręce. Siedźcie po ciemku lub przy bardzo przyćmionym świetle i odczuwajcie się nawzajem. Zestrójcie się ze sobą. Aby to osiągnąć, oddychajcie razem. Gdy wydychasz powietrze, druga osoba również wydycha; gdy wdychasz, on (ona) też wdycha. Zestrajanie się potrwa dwie, trzy minuty. Oddychajcie tak, jakbyście byli jednym ciałem - nie dwoma, lecz jednym. Patrzcie sobie w oczy, nie natarczywie, tylko bardzo delikatnie.
Cieszcie się sobą nawzajem. Bawcie się swoimi ciałami. Nie przechodźcie do uprawiania miłości, póki nie pojawi się odpowiedni moment. To nie ty będziesz uprawiał seks, ale po prostu nagle poczujesz, że sam się dzieje. Poczekaj na ten moment. A jeśli nie nadejdzie, nie ma potrzeby go wymuszać. Jest dobrze - połóżcie się spać, nie ma obowiązku kochać się. Czekaj na ten moment jeden, dwa, trzy dni. W końcu nadejdzie. A gdy się pojawi, miłość będzie bardzo głęboka. Będzie bardzo, bardzo cichym, oceanicznym uczuciem. Ale poczekaj na właściwy moment. Nie wymuszaj go.
Do miłości trzeba podejść jak do medytacji. Trzeba ją pieścić i smakować bardzo powoli, tak aby zalała cię i wywołała w tobie poczucie, że nie istniejesz. To nie ty uprawiasz miłość, ty jesteś miłością. Miłość staje się ogromną energią wokół was. Przerasta was oboje. Zatracacie się w niej. Ale na to trzeba poczekać.
Poczekaj na ten moment, a w końcu nadejdzie. Pozwól energii nagromadzić się i nie naciskaj. Powoli zaczniesz odczuwać, że stopniowo narasta. Zaczniesz dostrzegać oznaki, preludium i wszelkie trudności znikną.

• Gdy energia wznosi się ku górze, transformacji ulega też energia seksualna, zmienia swoją jakość. Potrzeba seksu maleje, a potrzeba miłości rośnie. Energia poruszająca się w dół zamienia się w seks, energia poruszająca się w górę to miłość.

Apteka dla duszy


• Seks trzeba przyjmować taki, jaki jest. Jest jedynie biologiczną podstawą umożliwiająca istnienie życia. Nie nadawaj mu żadnego duchowego czy anty-duchowego znaczenia. Zrozum po prostu fakt jego istnienia. Gdy traktujesz go jako fakt biologiczny, w ogóe się nim nie zajmujesz. Zajmujesz się nim wtedy, gdy nadajesz mu jakieś duchowe znaczenie. Nie nadawaj mu więc żadnego znaczenia – nie stwarzaj wokół niego żadnej filozofii. Tylko zobacz fakty. Nie rób nic przeciw niemu, ani na jego korzyść. Niech będzie taki, ja jest – zaakceptuj go jako coś normalnego. Nie przyjmuj jakiego nienormalnego nastawienia do niego. Tak samo jak masz oczy i dłonie, tak samo powinieneś mieć seks. Nie jesteś przeciwny swoim oczom czy dłoniom, nie bądź więc przeciwny seksowi. Wtedy kwestia co masz zrobić z seksem staje się nieistotna.

• Poznaj seks! Wejdź w niego świadomie! Oto sekret otwarcia nowych drzwi. Wchodząc w seks nieświadomie, będziesz jedynie instrumentem w rękach ewolucji biologicznej – ale jeżeli zdołasz być świadomy w akcie seksu, sama ta świadomość staje się głęboką medytacją. Akt seksu jest tak przymusowy i tak kompulsywny, że trudno jest być w nim świadomie, ale nie jest to niemożliwe. A jeśli zdołasz być świadomy w akcie seksu, nie będzie w życiu żadnego takiego faktu, w którym nie będziesz mógł być świadomy, bo żaden akt nie jest tak głęboki jak seks. Jeśli zdołasz być świadomy w akcie seksu, będziesz świadomy nawet w śmierci. (...)
Wykorzystaj więc seks jako akt medytacji. Nie walcz z nim nie występuj przeciw niemu. Nie możesz walczyć przeciw naturze jesteś jej nierozdzielną częścią. Musisz wobec seksu mieć nastawienie przyjaźni, sympatii. Jest to najgłębszy dialog między tobą i naturą. Tak naprawdę akt seksu w rzeczywistości nie jest dialogiem między mężczyzną i kobietą. Jest to dialog mężczyzny z naturą poprzez kobietę; i kobiety z naturą, poprzez mężczyznę.

Psychologia ezoteryki

You Might Also Like

0 comments